gazeta.jp Polonia Japonica

Polonijny portal internetowy funkcjonujący w polsko-japońskiej przestrzeni międzykulturowej, prowadzony przez grupę Polek mieszkających, pracujących i działających w Japonii.

 

Galeria

A+ A A-

Tak samo, a jednak inaczej Wyróżniony

Oceń ten artykuł
(2 głosów)
Hiromi Kawakami KAMISAMA 2011 Hiromi Kawakami KAMISAMA 2011

Japonia weszła w epokę „post-3/11”. Odżyła świadomość fatalizmu losu narodu skazanego na współistnienie z groźną naturą, zatrzęsły się fundamenty pracowicie budowanego dobrobytu. Życie toczy się tak samo jak dawniej, ale jest zupełnie inaczej. Co ma do powiedzenia literatura japońska po Wielkim Kataklizmie z dnia 11 marca 2011 roku? Czy literatura się zmienia? Zapewne o wiele za wcześnie jest jeszcze na sformułowanie odpowiedzi na te pytania. Minione wydarzenia miały jednak tak wielkie natężenie, że chyba nikt w Japonii nie mógł przejść obok nich bez jakiejś własnej refleksji, a tym bardziej ludzie parający się sztuką słowa. Poeci i pisarze zareagowali w rozmaity sposób.

Hiromi Kawakami, jedna z nielicznych współczesnych pisarek japońskich znanych polskim czytelnikom (zbiór opowiadań Nadepnęłam na węża oraz powieść Manzuru), pokazała, że po wydarzeniach 3/11 utwory napisane wiele lat temu nabrały innego znaczenia. Wkrótce po Wielkim Kataklizmie Kawakami stworzyła nową wersję swego debiutanckiego opowiadania Kamisama (Pan bóg, 1993) i nadała jej tytuł Kamisama 2011. Pisarka w stosunkowo prosty, ale niesłychanie sugestywny sposób pokazała, że świat, choć pozornie taki sam jak poprzednio, jest zupełnie inny. Ta obserwacja ma w obecnej sytuacji szczególne znaczenie.

Debiutanckie opowiadanie Kamisama to krótka i niewinna historyjka opowiadająca o spacerze z niedźwiedziem, który wprowadził się do mieszkania w niedalekim sąsiedztwie narratorki opowiadania. Głównym bohaterem tej opowieści jest ktoś, kto przybył z innego miejsca, ma odmienne obyczaje, jest Inny. Być może jest to osoba należąca do mniejszości narodowej. Grzeczny i po staroświecku dobrze ułożony zwierz zaprosił swą sąsiadkę na spacer nad rzekę. Tam wykazał wyrozumiałą cierpliwość i wielkoduszność wobec natrętnej ciekawości gapiów. Zręcznie złowił w rzece sporą rybę, od razu ją oprawił, posolił i suszył na słońcu. Po przyjemnie spędzonym dniu oboje zadowoleni wrócili do domu. Przed rozstaniem zmieszany niedźwiedź zaproponował, żeby się objęli i wymienili pożegnalny uścisk, jak to jest w zwyczaju w jego rodzinnych stronach. Na pożegnanie niedźwiedź życzył swej sąsiadce, aby spłynęła na nią łaska niedźwiedziego pana boga i radził szybko zjeść złowioną tego dnia rybę. Przed snem narratorka próbowała wyobrazić sobie niedźwiedziego boga, ale zupełnie nie miała pojęcia jak on może wyglądać.

Nowa wersja tego opowiadania, zatytułowana Kamisama 2011, zachowuje pierwszosobową narrację i sielankowy klimat opowieści. Do przebiegu akcji wprowadzone zostały tylko nieznaczne zmiany, w zasadzie nie dzieje się nic nowego, jednak akcenty narracji zostały przesunięte. Świat przedstawiony tej opowieści jest bowiem światem po katastrofie nuklearnej, światem „po tamtym wydarzeniu”. W budynku, gdzie mieszka narratorka, pozostały tylko trzy rodziny. Na zewnątrz wychodzi się w ochronnych ubraniach, ponieważ wszystko wokół jest skażone. Sam pomysł spaceru w środku lata stał się niebezpieczną i budzącą zdziwienie otoczenia ekstrawagancją. Ludzie przemieszczają się samochodami, nikt już nie sapceruje, pomimo słonecznej pogody. Oczywiście nie zjada się ryb złowionych w rzece, więc ryba staje się dekoracją, którą narratorka wiesza na ścianie w przedpokoju. Dzień narratorki opowiadania kończy się obliczeniem i zapisaniem w dzienniku wartości pochłoniętych tego dnia dawek promieniowania. Sielanka zamieniła się w cichy koszmar.

Obie wersje opowiadania wraz z posłowiem zostały opublikowane w czerwcowym numerze czasopisma Gunzō, a we wrześniu 2011 roku wydane w formie książkowej. W posłowiu autorka przypomina o tradycyjnej japońskiej wierze w to, że we wszystkich obiektach natury zamieszkują bóstwa (kami). Pisarka wyraża cichy gniew na człowieka, który zakłócił spokój własnego, codziennego życia. Ten gniew skierowany jest również ku sobie samej, bo dzisiejsza Japonia nie zostala stworzona bez jej udziału. W dłuższym wywodzie na temat uranu Kawakami podkreśla między innymi, że uran 235 wykorzystany przez człowieka do stworzenia rzeczy takich jak bomba atomowa, która spadła na Hiroshimę, lub elektrownie jądrowe, stanowi zaledwie minimalną część istniejących na ziemi złóż różnych rodzajów tego pierwiastka. Pisarka eksponuje zachłanność współczesnego człowieka, a jednakowe potraktowanie Hiroshimy i elektrowni jądrowych jest jednoznacznym oskarżeniem. Kawakami występuje w obronie radości istnienia, w obronie świata, w którym można bezpiecznie pójść na spacer z drugą, żywą istotą.
--------------------------------------------------------------------
Kawakami Hiromi, Kamisama 2011, Kodansha, Tokio, 2011
Przekład na język angielski jest dostępny w internecie:
www.granta.com/New-Writing/God-Bless-You-2011
Przełożyli: Ted Goossen i Motoyuki Shibata

Ostatnio zmieniany
Zaloguj się, by skomentować
© 2013 www.polonia-jp.jp

Logowanie lub Rejestracja

Zaloguj się