gazeta.jp Polonia Japonica

Polonijny portal internetowy funkcjonujący w polsko-japońskiej przestrzeni międzykulturowej, prowadzony przez grupę Polek mieszkających, pracujących i działających w Japonii.

 

Galeria

A+ A A-
Tekst archiwalny Gazeta Polska w Japonii, nr 5 (44), październik 2005 Rubryka „60-lecie pracy zakonnej Ks. Tadeusza Obłąka"   Na zaproszenie Redakcji „Gazety Klubu Polskiego w Japonii” piszę kilka wspomnień dotyczących genezy mojego powołania na misjonarza do Japonii. Wiele razy zadawano mi pytanie, daczego przyjechałem do Japonii, czy sam wybrałem Japonię, czy też zostałem wysłany... . Chociaż trudno na te pytania odpowiedzieć w kilku słowach, a jeszcze trudniej odpowiedzieć tak, żeby pytający mogli zrozumieć, zdecydowałem się nieco szerzej przedstawić genezę mojego powołania na misjonarza do Japonii. Okazją do podjęcia tego tematu był mój jubileusz 60-lecia życia zakonnego, dnia 30 sierpnia 2005 r. Moja młodość               Aby należycie naświetlić ten problem, należy się cofnąć do lat dziecięcych. Od najmłodszych lat pragnąłem zostać księdzem. W domu otrzymałem staranne wychowanie religijne, w dzieciństwie należałem do grupy ministrantów, służyłem do Mszy św. Sytuacja ekonomiczna w domu była dosyć trudna: trzeba pamietać, że były to lata po I wojnie światowej i zwłaszcza Polska południowa była mocno opóźniona pod względem gospodarczym i ekonomicznym. Mieszkaliśmy we wsi Borzęcin, ojciec był rolnikiem. Z licznego rodzeństwa dwóch braci było wysłanych do gimnazjum do Tarnowa, jedna siostra studiowała w gimnazjum w Brzesku. Ojciec więc nie mógł sobie pozwolić, żeby i mnie wysłać na studia do gimnazjum – i jak na owe czasy drogo płacić za mieszkanie i naukę. Chciał tedy mnie, jako najmłodsze dziecko, zostawić w domu i w tym celu przygotowywał dla mnie gospodarstwo. Ja tymczasem nie okazywałem chęci do pracy na roli i do prowadzenia gospodarstwa wiejskiego. Wreszcie…
Opublikowano w Projekt Polonia
Napisane przez
Czytaj więcej...
© 2013 www.polonia-jp.jp

Logowanie lub Rejestracja

Zaloguj się