gazeta.jp Polonia Japonica

Polonijny portal internetowy funkcjonujący w polsko-japońskiej przestrzeni międzykulturowej, prowadzony przez grupę Polek mieszkających, pracujących i działających w Japonii.

 

Galeria

A+ A A-
             Wpadłam na lunch do węgierskiej restauracji w pobliżu mojego uniwersytetu. To miejsce dla smakoszy, którzy próbowali już wszystkiego, a teraz mają ochotę na naprawdę szaloną egzotykę… Gulasz zupełnie jak prawdziwy (mawiał złośliwie mój tata, kiedy chciał pochwalić smak jakiejś potrawy z dala od domu), kawa przeciętna. Obok mojego stolika rozgościła się grupa Japonek pod wodzą Węgierki, która najprawdopodobniej jest ich nauczycielką języka. Zgaduję to po jej zachowaniu, inspirującym i pełnym entuzjazmu; podziwiam profesjonalne wykonanie spektaklu pt. „My Węgrzy, naród ognisty i z temperamentem.” Cóż, każdy orze jak może i sprzedaje zagranicznym klientom jakąś wersję własnej kultury… Wybieramy to jej oblicze, które aktualnie wydaje się najbardziej atrakcyjne. Przecież nie może dziewczyna zacząć od informacji, że w jej ojczystym języku jest szesnaście przypadków (czy coś koło tego)… Hm, może klienci będą na nią gotowi po paru kieliszkach węgierskiego wina. A swoją drogą, poznałam w życiu kilku Węgrów, Finów i innych ludzi pochodzących z krajów, gdzie mówi się naprawdę trudnymi językami. Żadna z tych osób nie ogłaszała, że jej język jest trudny z taką dumą i satysfakcją jak Japończycy… oraz Polacy. Jakieś kompleksy sobie leczymy? Dużą popularnością wśród moich znajomych na Facebooku cieszył się artykuł o tym, że polski wygrywa w konkursach na najtrudniejszy język na świecie. Zastanawiałam się wtedy, czy aby na pewno jest się czym chwalić? To, że mówimy trudnym językiem, bo nauczono nas go jako pierwszego w dzieciństwie to żadna nasza zasługa. Co innego cudzoziemcy płynnie mówiący po polsku - oni musieli włożyć w to pewien wysiłek. Oznajmiając z dumą: „nasz język…
Opublikowano w FELIETONY
Napisane przez
Czytaj więcej...
© 2013 www.polonia-jp.jp

Logowanie lub Rejestracja

Zaloguj się