gazeta.jp Polonia Japonica

Polonijny portal internetowy funkcjonujący w polsko-japońskiej przestrzeni międzykulturowej, prowadzony przez grupę Polek mieszkających, pracujących i działających w Japonii.

 

Galeria

A+ A A-
              Piłyśmy z moją drogą przyjaciółką F. jak zwykle kawę w niedzielę po kościele, kiedy zadzwonił znienacka jej telefon (znienacka, bo ludzie w Japonii rzadko dzwonią na komórkę; na ogół używa się jej do wysyłania maili). - Alicja? Gdzie jesteś? W szpitalu? Chcesz, żebym wzięła od Ciebie klucze i zaopiekowała się kotami, tak? Po rozłączeniu rozmowy F. zaczęła się gwałtownie śmiać, co mnie nieco zaskoczyło. -    - Nie uwierzysz. Moja sąsiadka właśnie padła na wyrostek robaczkowy, mój mąż dopiero co się z tego wygrzebał. Istna plaga, jak wszyscy, to wszyscy… Pojechaliśmy razem do tego szpitala, F., jej dwuletnia córeczka, mój mąż i ja. Mąż słusznie przewidział, że dwuletnia córeczka i obolała pacjentka jednocześnie to za wiele jak na jedną F. W ten sposób poznaliśmy Alicję. Delikatna skandynawska blondynka. Doktor fizyki (specjalizacja: teoria strun) przekwalifikowana na informatyczkę, pracuje jako programistka w japońskiej firmie. Niedawno udało jej się zmienić pracę z bardzo stresującej (szef-psychopata) na normalną (szef-ludzki pan). Zbliża się do czterdziestki, mieszka z dwoma kotami, do których jest bardzo przywiązana.               Kiedy piszę te słowa, ciągle jeszcze nie wiemy, co tak naprawdę jest Alicji – wstępna diagnoza, że to wyrostek robaczkowy okazała się chybiona. Ale jej osoba zaintrygowała mnie i dostarczyła okazji do refleksji, którymi mam ochotę się podzielić. Po pierwsze dlatego, że poznałam w życiu wcale niemało fizyków i matematyków, którzy wydawali się całkowicie szczęśliwi w świecie liczb oraz algorytmów, ale po raz pierwszy spotkałam taką osobę w żeńskim wydaniu. Byłam zaskoczona, kiedy to sobie uświadomiłam. Moje zaskoczenie jest zapewne…
Opublikowano w FELIETONY
Napisane przez
Czytaj więcej...
© 2013 www.polonia-jp.jp

Logowanie lub Rejestracja

Zaloguj się