gazeta.jp Polonia Japonica

Polonijny portal internetowy funkcjonujący w polsko-japońskiej przestrzeni międzykulturowej, prowadzony przez grupę Polek mieszkających, pracujących i działających w Japonii.

 

Błąd
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 72

Galeria

A+ A A-
Trzęsienie ziemi 11 marca zaskoczyło mnie w domu. Najpierw rozległ się niepokojący huk, dziwnie zatrzeszczały ściany. Pomyślałam, że to jakiś tajfun, chociaż nie zdarzają się o tej porze roku. Wyszłam z pracowni, by zobaczyć, co się dzieje. W tym momencie potężnie zatrzęsło. Przyzwyczajona do częstych niewielkich wstrząsów, włączyłam telewizor, by sprawdzić, gdzie i z jaką siłą trzęsie. Ale wstrząsy nie ustawały i przybierały na sile. Ściany lekko falowały, bujały się lampy. Po paru minutach uspokoiło się, a po chwili zakołysało ponownie z nową energią. Lekko spanikowana, schroniłam się pod stół zachowując się według instrukcji antytrzęsieniowej, później w chwili przerwy pomiędzy wstrząsami pobiegłam po torbę, do której szybko wrzuciłam paszport i parę niezbędnych rzeczy. Otworzyłam drzwi i rzuciłam ciepłą kurtkę przy wyjściu. Chciałam zadzwonić do męża i córki, ale okazało się, że telefony komórkowe i stacjonarne nie działają. Odzywał się automat informujący, że linie są przeciążone i należy próbować później. Sytuacja stawała się raczej nieprzyjemna. Szybko wysłałam maile przez komórkę z nadzieją, że dotrą. Obserwowałam jednocześnie rozwój sytuacji w telewizji na kanale państwowym. I tu pokazywano rozgrywające się dantejskie sceny w prefekturach Miyagi, Iwate i Fukushima. W miasteczku Sendai, pref. Miyagi, gdzie znajdowało się epicentrum potężnego trzęsienia ziemi (jak później się okazało największego od 100 lat) fale tsunami przerwały 10 metrowe wały ochronne i wdarły się do miasta zalewając i niszcząc wszystko po drodze. Statki, kutry, samochody, jak zabawki, płynęły z czarną, groźną falą. Do wieczora obserwowałam ten ponury spektakl odbierając na Skype telefony z zagranicy. Wstrząsy z mniejszą lub większą…
Opublikowano w Życie w Japonii
Napisała
Czytaj więcej...
© 2013 www.polonia-jp.jp

Logowanie lub Rejestracja

Zaloguj się